Młodzi mają chęć na biznes
Start w biznesie ułatwiają unijne dotacje i prywatny kapitał. Młodzi przedsiębiorcy narzekają jednak na nadmierną biurokrację.
Młodzi ludzie mają teraz zdecydowanie większą szansę na zrealizowanie marzeń o rozpoczęciu działalności gospodarczej. Mogą liczyć na wsparcie licznych instytucji otoczenia biznesu i korzystać z przywilejów debiutującej firmy — niższego czynszu czy bezpłatnych porad prawnych i podatkowych. Do młodych przedsiębiorców przekonują się też prywatni inwestorzy, którzy zauważają potencjał ich pomysłów i wierzą, że przekują go w zyski.
— Ludzie młodzi coraz chętniej zakładają start-upy. Moim zdaniem możemy mówić o początku rewolucji przedsiębiorczości w Polsce. Coraz szybciej rozwijają się instytucje wspierające start-upy, m.in. fundusze seed i venture, inkubatory przedsiębiorczości, co bardzo pomaga w tworzeniu mody na przedsiębiorczość — mówi Dariusz Żuk, prezes fundacji Polska Przedsiębiorcza. Ale założenie własnej firmy, a zwłaszcza utrzymanie się na rynku, to nadal wyzwanie, któremu niewielu jest w stanie podołać. Udaje się to 15-25 proc. przedsiębiorców.
Młodzi ludzie, chcący stworzyć od podstaw własny biznes, nadal bardzo często w poszukiwaniu kapitału w pierwszej kolejności zaglądają do własnych kieszeni, pukają do rodziny i znajomych. Zadebiutować w biznesie coraz częściej pomagają jednak unijne dotacje.
— Mamy teraz w Polsce dość wyjątkową sytuację na rynku kapitału wysokiego ryzyka. Nigdy wcześniej ani prawdopodobnie przez następne kilkanaście lat nie będzie w naszym kraju tak dużo stosunkowo łatwo dostępnego kapitału na rozwój młodych, ryzykownych przedsięwzięć, ile jest teraz — mówi Kamil Bargiel z firmy SentiOne, zajmującej się monitorowaniem opinii internautów na temat firm, marek, produktów oraz usług w sieci, a także ochroną wizerunku firm w internecie.
Jego zdaniem, uzyskanie kapitału do 200 tysięcy EUR jest w zasięgu każdego, kto potrafi udowodnić, że ma dobry pomysł na biznes i odpowiednie kwalifikacje.
— Dzieje się tak za sprawą funduszy unijnych, które zasilają fundusze venture oraz seed capital. Jednak te fundusze skończą się za dwa lata i wtedy spodziewam się znacznego spadku dynamiki inwestowania w młode, innowacyjne projekty. Dlatego wszystkim młodym ludziom, którzy myślą o zyskaniu dofinansowania na własny start-up, radzę się pospieszyć — mówi Kamil Bargiel.
Cały tekst przeczytasz we wtorkowym "Pulsie Biznesu" lub tutaj.
1 Komentarze
Wiadomości dnia na Firma.pb.pl
Szukaj Gazel Biznesu
Zadaj pytanie
Kalendarz przedsiębiorcy
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | Sb | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 30 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 | 3 |
2012-05-16 Spadki przez Grecję
2012-05-16 Rząd Niemiec przyznał sobie podwyżki - pierwsze od 12 lat
2012-05-16 Grecja: ikramenos zaprzysiężony jako szef przejściowego rządu
2012-05-16 Kalendarium na czwartek, 17 maja
2012-05-16 Barroso: wykluczona renegocjacja planu pomocy dla Grecji
2012-05-16 Ropa najtańsza od listopada

kup licencję
drukuj z Kyocerą











Marcin 2012-01-03
Też myślę o założeniu czegoś swojego. Niestety, trzeba mieć jakieś pieniądze na start. Często jedynym rozwiązaniem jest pomoc w postaci kredytu.